POŁUDNIOWE WYSPY DUŃSKIE

Bornholm i wybrzeża wschodnich wysp Królestwa Danii, czyli Møn, Zelandię, Amager opisałem w poprzednich rozdziałach: „Cieśnina Sund” i „Bornholm”. W niniejszym opiszę wybrzeża wysp leżących na południowym skraju archipelagu. Na początek Lolland i Falster z kilkoma malutkimi, w większości skromnie zaludnionymi łachami piasku leżącymi na zachód i północ od większych wysp. Akweny te polscy żeglarze odwiedzają bardzo rzadko.

W czasie silnego, wschodniego wichru, budującego wysoką falę na zachodnim skraju Bałtyku, aby nie tracić czasu na oczekiwanie na poprawę pogody tkwiąc w jakimś porcie można alternatywnie pożeglować w tzw. Morzu Bełtów, ukryć się w cieśninach oddzielających wyspy duńskie.  Ich wąskie akweny nie pozwalają na rozbudowę fali, dzięki temu żegluga jest spokojniejsza. Kilkanaście dobrze osłoniętych portów zapewnia bezpieczne podejście i spokojny nocleg przy zawietrznym brzegu, którejś z wysp. Szczególnie polecam cieśninę Smålandsfarvandet łączącą Wielki Bełt z Bałtykiem.

Na wodach Zatoki Meklemburskiej, Morza Bełtów i Smålandsfarvandet zalecana jest szczególnie dokładna nawigacja. Główne niebezpieczeństwo stanowią mielizny, często sięgające ponad 2 mile od linii brzegowej. Mielizny przemieszczają się pod wpływem fali toteż wskazanym jest zaplanowanie współczynników bezpieczeństwa.

 

ŻEGLUGA DO BRZEGÓW DUŃSKICH

Z Zalewu Szczecińskiego do najbardziej na południe wysuniętego koniuszka Danii, cypla Gedser Odde na wyspie Falster, prowadzą dwie drogi:

  • Pierwsza, przez Świnoujście, Zatokę Pomorską i dalej przez otwarte morze na północ od Uznamu, Rugii i Hiddensee. Po wyjściu ze Świnoujścia aż do wysp duńskich możemy liczyć tylko na trzy położone blisko siebie porty schronienia; Sassnitz, Lohme i Glowe. Dzięki potężnemu falochronowi wejście do Sassnitz jest bezpieczne przy każdym kierunku wiatru nawet w ciężkich warunkach. Wejścia do dwóch ostatnich są bardzo trudne przy silnym wietrze z kierunków północnych. Do Lohme nawet niebezpieczne.
  • Druga, przez Kleiness Haff, Peenestrom, Greifswalder Bodden, Strelasund, cieśninę Gellestrom. Trasa wiedzie na południe od wysp. Żeglugę utrudniają trzy otwierane mosty. Na noc można zatrzymać się w jednej z kilkunastu dogodnie położonych przystani jachtowych. Dla załóg pływających „rodzinnie”, polecam właśnie ten wariant trasy.

Wybór wariantu zależy oczywiście od indywidualnych upodobań a także możliwości jachtu i załogi. Powinno się brać pod uwagę prognozowany kierunek i prędkość wiatru. Latem na tej trasie przeważają wiatry z kierunków zachodnich. Obydwa warianty trasy prowadzą generalnie na W-NW, toteż możemy przewidywać długie odcinki żeglugi ostro pod wiatr. Druga trasa wiedzie akwenami zabezpieczonymi przed wysoką falą, czyli spodziewajmy się bardziej komfortowej żeglugi. Żeglowne cieśniny między Uznamem a Rugią, oraz między Rugią a Hiddensee pozwalają, by w razie potrzeby przepłynąć z jednej trasy na drugą. Obydwie ruty, licząc od II Bramy Torowej na Zalewie Szczecińskim do duńskiego portu Gedser mierzą po około 127 mil morskich. Opłynięcie w „kółeczko” Wyspy Falster bez zawijania do portów wymaga pokonania około 75 mil morskich, zaś wyspy Lolland około 107 mil morskich.

 

Pages ( 1 of 28 ): 1 234 ... 28Następna »