KLEINESS HAFF I PEENESTROM

W tym rozdziale popłyniemy przez Kleines Haff do początku cieśniny Peenestrom i dalej w kierunku jej ujścia do Greifswalder Bodden. Po drodze wykonamy dwa skoki w bok: rzeką Peene do Anklam i w głąb zatoki Achterwasser.

Wypływając poza granice kraju, na „tereny obcojęzyczne”, warto przygotować coś w rodzaju wizytówki jachtu. Często nazwa jachtu, imię i nazwisko kapitana,  wywołują popłoch bosmanów. Głównie ze względu na nazwę jachtu „Szwendaczek” oraz nazwisko zawierające „sz” doświadczyłem tego wielokrotnie. Wizytówka winna  zawierać: nazwę jachtu, imię i nazwisko kapitana, liczbę  osób w załodze, długość jachtu, banderę, nazwę portu macierzystego. W kilku portach zwłaszcza duńskich wymagano nr polisy ubezpieczeniowej.

 

KLEINESS HAFF

Prehstoria. Obecność człowieka stwierdzono na Uznamie już w młodszej epoce kamiennej (4000 p.n.e.-1800 p.n.e.). Z tego okresu pochodzi 11 znalezionych kamiennych grobów. W epoce brązu (1800 p.n.e.-800 p.n.e.) wyspa była już stosunkowo gęsto zasiedlona, świadczy o tym prawie 100 odkrytych osad i grodzisko z epoki brązu w rejonie góry Golm. W połowie I tysiąclecia naszej ery, zamieszkująca tu ludność pochodzenia germańskiego z niejasnych przyczyn opuszcza wyspę, a na jej miejsce napływają Słowianie. Te wzmiankowane „niejasne przyczyny” można interpretować jako; „.. dali nogę pod naporem plemion słowiańskich”.

Słowianie. Najliczniejsza etnicznie i językowo indoeuropejska grupa ludnościowa w Europie, zamieszkująca wschodnią część naszego kontynentu. Do Słowian zalicza się większość narodów żyjących współcześnie na wschód od linii Świnoujście – Wenecja. W przeszłości istniały również grupy Słowian dackich, panońskich i połabskich. Istnieje kilka hipotez pochodzenia Słowian, jednak wszystkie oparte są na skąpych i niepewnych przesłankach. Według różnych koncepcji pierwotne siedziby Słowian lokalizuje się na obszarze od morza Aralskiego do wybrzeży Atlantyku. Językoznawcy twierdzą, że języki słowiańskie mają domieszki wskazujące na kontakty z mieszkańcami Wyżyny Irańskiej, ludami bałtyjskami a nawet koczownikami wielkiego stepu euroazjatyckiego. Analiza DNA sugeruje pochodzenie z wybrzeży Atlantyku. Jako wspólnota językowa wykształcili się ok. poł. I tysiąclecia n.e. z bałto-słowiańskiej grupy językowej. Trwa spór o ich pochodzenie,

Najstarsze źródła pisemne wspominające Słowian (lub ludy utożsamiane ze Słowianami, słusznie lub nie) pochodzą od historyków i geografów greckich, rzymskich, gockich, bizantyjskich i arabskich: (Prokopiusz, Geograf Bawarski, Ibrahim ibn Jakub …)

Pierwszym ludem, przez niektórych uważanym za prasłowiański są Wenedowie. Wymienia ich w I wieku n.e. Tacyt, wśród mieszkańców ówczesnej północno-wschodniej Germanii. Trzeba jednak zauważyć iż uczeni z basenu Morza Śródziemnego wszystkie ludy kłębiące się na północ od Dunaju nazywali Germanami. W II wieku Ptolemeusz także wymienia Wenedów. Możliwe, że można ich identyfikować po części z twórcami kultury przeworskiej i zarubinieckiej. Nie ma jednak dowodów, że Wenetowie / Wenedowie wzmiankowani przez autorów z początku naszej ery są identyczni z Wenedami, o których pisze się w VI wieku.

Posuwając się ciągle na zachód słowiańskie plemiona, po bitwie z Hunami nad rzeką Nedao w 454 r., zajęły Kotlinę Czeską i Słowację. Około 526 r., zajęły Morawy, a po 512 r., tereny między Odrą i Łabą. W VI wieku Jordanes wymienia trzy nazwy Słowian lub grup Słowian: Wenedowie, Antowie i Sklawinowie. W latach 518 – 527 Antowie najechali Bizancjum, potem ich nazwa znika z zapisów historycznych. W latach 549 – 550 Sklawinowie spustoszyli prawie cały Półwysep Bałkański. W 551 roku rozbili pod Adrianopolem armię Justyniana I, a w 558 r., ponownie najechali Bizancjum.

Na przełomie VI i VII wieku Słowianie rozpoczęli dalszą ekspansję. Wśród nich podążali Serbowie, Chorwaci, Dulębowie, Obodrzyci, Drzewianie, Wieleci, Wolinianie, Pyrzyczanie, Słowińcy i Kaszubi. Z tego też okresu pochodzą pierwsze dokładniejsze opisy ich społeczności i trybu życia.

Najstarszy znany ustrój panujący wśród Słowian to demokracja wojenna, związana z przekształcaniem się pierwotnego społeczeństwa w społeczeństwo klasowe i tworzeniem się organizacji wielkoplemiennych, które później umożliwiły powstanie pierwszych państw słowiańskich. Ludność zajmowała się hodowlą bydła i uprawą ziemi, głównie prosa i beru. Budowała osady jednodworcze w lasach, nad rzekami, często wśród bagien i moczarów. Były to duże, pojedyncze gospodarstwa rolno-hodowlane, należące do jednej wielkiej rodziny. Kilka spokrewnionych rodzin tworzyło ród, wspólnotę opartą na związkach krwi. Ziemię uprawiano przez kilka lat, a po jej wyjałowieniu przenoszono siedzibę o kilka lub kilkanaście kilometrów. Na nowym miejscu wypalano las i użyźniano popiołem ugory.

Do elity plemiennej należała starszyzna, wybierana z najbogatszych rodów (żupani i władykowie) oraz wojownicy posiadający konie. Pośród nich, na ogólnym zgromadzeniu zwanym wiecem, wybierano dowódców wojskowych. W czasie wędrówki we wszystkich kierunkach i ciągłych wojen właśnie dowódcom wojskowym udało się utrzymać faktyczną władzę polityczną i przekazać ją nawet własnym synom, mimo, że większość spraw plemiennych załatwiano nadal podczas ogólnego zgromadzenia (wiecu).

W pierwszej połowie VII wieku zaczęły pojawiać się efemeryczne państwa słowiańskie, będące związkami plemion zjednoczonych osobą władcy. Znane są: Państwo Samona, Karantania: państwo założone przez słowiańskie plemię Karantan. głównym ośrodkiem był Krnski Grad (okolice dzisiejszego Klagenfurtu w Austrii). Bułgaria: państwo założone przez turecki lud Protobułgarów, którzy ulegli slawizacji, Slawonia, Chorwacja, Wielka Morawa na terenie Moraw i Słowacji. Koniec pierwszego tysiąclecia sprzyjał powstaniu trwałych państw słowiańskich, z których większość istnieje do chwili obecnej.

Tereny Pomorza Zachodniego, Vorpommern, Meklemburgii, a nawet okresowo nasadę Półwyspu Jutlandzkiego zamieszkiwało ponad dwadzieścia plemion słowiańskich. Na te ziemie przybyli w dwóch falach około VII-VIII wieku. Pierwsza fala osiedliła się na zachód od rzeki Reknitz, tworząc tak zwany Związek Obodrycki. Druga fala utworzyła Związek Welecki i zamieszkała pozostałe z wymienionych terenów. Mimo wspólnego pochodzenia, identycznego języka, religii i zwyczajów, obydwa twory polityczne przez prawie 500 lat istnienia żarły się z sobą jak przysłowiowy pies z kotem, co sprzyjało państwom ościennym i doprowadziło ostatecznie do utraty niepodległości.

Historia wyspy Uznam. W roku 1128, książę Warcisław I przyjmuje chrzest z rąk Ottona z Bambergu. W 1155 r. powstaje klasztor w miejscowości Grobe, który w 1309 r. zostaje przeniesiony do wsi Pudagla. Istnieje także już klasztor w Krummin. W krótkim czasie dobra klasztorne obejmują prawie całą wyspę Uznam, i stan taki trwa do czasów reformacji, kiedy to zostają przejęte przez książąt pomorskich.

Otton z Bambergu. Bogate i wojownicze Pomorze było łakomym kąskiem dla chrześcijańskich władców ościennych krajów, którzy usiłowali zawładnąć ujściem Odry. Próbowano różnych metod, od użycia siły do prób pokojowej chrystianizacji. Ale bezskutecznie. Pomorzanie trwali w bałwochwalstwie i było im z tym dobrze. Wrogie ataki odpierano zbrojnie a misjonarzy wypędzano kijami. Dopiero Bolesław III Krzywousty połączył dwie niezależne metody w jedną. Wysłał misjonarzy w asyście wojska. I to było to. W 1124 roku zorganizował misję kierowaną przez Ottona z Bambergu. Sprawy techniczne powierzono kasztelanowi santockiemu Pawlikowi, który dowodził drużyną pięciuset sprawnych wojów.

Zachował się list Krzywoustego zapraszający Ottona do udziału w przedsięwzięciu.

„Stąd ponieważ jest rozpowiadana twoja niestrudzona świętość, skora do wszelkiego szlachetnego dzieła, zgodnie z naszym pragnieniem błagamy, najdroższy ojcze, niech nie wzbudzi niezadowolenia propozycja przyjęcia tego rodzaju pracy dla chwały Bożej i wzrostu twego własnego uświęcenia. A także i ja po ojcowsku oddany ci sługa, pokryję wszystkie wydatki twoje i twoich towarzyszy podróży i tłumaczy języka i kapłanów pomocniczych i wszystko cokolwiek byłoby potrzebne dostarczę, tylko ty najdroższy ojcze, zechciej przybyć.”

Na takie dictum Otton nie mógł odmówić i pojechał na misję. Z biskupem kolaborował pomorski książę Warcisław I, pewnie licząc na utworzenie dynastii. Ze strony polskiego księcia był to majstersztyk polityczny. Jeśli misja powiedzie się Krzywousty zalegalizuje podbój Pomorza, będzie miał nowe lenno i zasługę przed papieżem. Jeśli zaś Otton zasili grono męczenników Polska będzie miała cenne relikwie nowego świętego. Relikwie poprzedniego męczennika św. Wojciecha, misjonarza Prusów zostały zrabowane w czasie najazdu Czechów.

Orszak biskupa wędrował po kraju zatrzymując się na kilka tygodni w większych grodach: Stargard, Pyrzyce, Kamień Pomorski, Wolin, Szczecin, Gartz, Lubiń i ponownie Wolin. Pracowity biskup chrzcił tysiącami Pomorzan budował kościoły i niszczył pogańskie świątynie. Wg kronikarza wszędzie przyjmowano go z ochotą. W czasie pierwszej wizyty w Wolinie nawet z takim entuzjazmem, że obito go kijami i zakazano głoszenia słowa bożego. Nawet kasztelan Pawlik nie pomógł.

Jednak, mimo poświęcenia misjonarzy Ottona i Pawlika, tereny Pomorza Zachodniego pozostawały w znacznej części pogańskie. Brak księży, opór pogańskiej kasty kapłańskiej i dawne wierzenia ludu wciąż powodowały, że chrześcijaństwo na Pomorzu było słabe i powierzchowne. W związku z tym Otto pertraktował z królem Franków , który rościł sobie prawo do wszystkich terenów pomorskich położonych na zachód od Odry, aby ten pomógł mu zorganizować drugą wyprawę misyjną na te właśnie tereny.

Druga wyprawa misyjna Ottona rozpoczęła się wiosną 1128 roku. W Dyminie (dawne miasto książęce, dziś Demmin na terenie Niemiec) powitał biskupa znowu książę pomorski Warcisław I. Następnie został zwołany wiec możnych w Uznamie, gdzie Otton z Bambergu bez sprzeciwów uzyskał zgodę na działalność chrystianizacyjną. Kolejnymi etapami podróży Ottona były Wolgast (Wołogoszcz) i Choćków. W obu tych miejscowościach misjonarz kazał wznieść nowe kościoły. Wkrótce odwiedził również Szczecin, Wolin i Kamień Pomorski.

Po zakończeniu swojej misji powrócił do Bambergu. Pięćdziesiąt lat po śmierci został kanonizowany. Warcisława zabił poganin z plemienia Wieletów, mocno zdenerwowany uwiedzeniem żony przez księcia. A o losach Pawlika historia milczy.

 

Pages ( 1 of 3 ): 1 23Następna »